Chłopaki nie płaczą (The boyz don’t cry)
czwartek, kwiecień 17th, 2008Chłopaki nie płaczą.. tak, tak znamy. Całkiem niezła komedia. Lecz nie chodzi mi tutaj o film. Na myśli mam grę o tym samym tytule. Ba! Porównanie z filmem jest bardzo trafne, gdyż głównymi bohaterami są kozaki z Pomorza. Lepiej znani jako Fred i Grucha (pamiętacie ten różowy, zrobiony na drutach sweterek?). Twórcy gry z L’Art wpadli na fajny pomysł zrobienia kontynuacji przygód Freda i Gruchy. Grę rozpoczynamy w lesie, w którym to Fred został postrzelony. O dziwo powędrował on do nieba, lecz nie było tam dla niego miejsca i powrócił na ziemię. Całe szczęście, że policjanci robiący oględziny na chwile udali się na bok. Fred wykorzystał tą okazje i uciekł. W grę świetnie wkomponowano polskie realia i humor. Przedzierając się przez ulice typowo polskiego miasta napotkamy dilera we fioletowym dresie, który to jest bożyszczem pryszczatych małolat. Staniemy oko w oko z jarającymi blanty skejtami oraz łysymi dresiarzami. Nie ominie nas też spotkanie z chłopami z blokady. Gra niestety nie ma prawa odnieść sukcesu poza granicami naszego kraju. Ludzie zagranicą nie zrozumieją tego typu humoru. Autorzy gry umieścili w grze mnóstwo świetnych tekstów i aluzji. Gra jest po prostu przepełniona humorem. Jednak wypowiedzi bohaterów gry stają się zbyt monotonne. Cały czas powtarzane teksty typu ‘człowieku’ są powoli denerwujące. Jednak co najważniejsze w przygodówce, zagadki są bardzo dobrze przygotowane. Oprawa graficzna nie powala na kolana, chyba ktoś wpadł na pomysł ręcznego malowania planszy. Niektórym może się to spodobać, inni tego nie łykną. Niezbyt dobrze prezentują się też animacje postaci. Czasami poruszają się one bardzo dziwnie, a gesty w trakcie rozmowy bywają zupełnie nie potrzebne. Ogólnie gra jest bardzo fajna. Zachętą do zakupu może być nawet jej koszt. Nie przekracza on 20 złotych. Warto wydać te kilkanaście złotych i chociaż na chwile zająć się tą grą. Gwarantuje nam ona dawkę dobrej zabawy.